NIVEA Invisible Fresh

Hej!


Jakiś czas temu zostałam przyjaciółką Nivea! Czy wśród czytelniczek tego bloga, są jakieś przyjaciółki Nivea? Przyszłą do mnie też paczka, której zawartością się z Wami za chwilkę podzielę. W kartonowym, ładnym opakowaniu, znalazłam dwa dezodoranty invisible fresh, w wersji damskiej i męskiej. Dziś chciałabym Wam o nich coś opowiedzieć. Zapraszam do dalszego czytania tego postu, a dowiecie się jak się u mnie sprawdziła wersja damska :D





NIVEA® Antyperspirant INVISIBLE Fresh spray for Black&White to produkt opracowany we współpracy z ekspertami z dziedziny tekstyliów, by zapewnić Ci mocną i niezawodną ochronę przed poceniem się, bez ryzyka pobrudzenia ubrań. Antyperspirant ma nowy, orzeźwiający zapach i nie pozostawia żółtych plam na czarnych ubraniach ani białych śladów na czarnych koszulkach. Czarne bluzki i sukienki pozostają czarne, a białe – białe, bez przebarwień i smug. Unikalna formuła chroni Cię przed nadmiernym poceniem się przez 48 godzin i pomaga zachować pierwotny kolor ubrań. Przezroczysta ochrona nie pozostawia śladów – cokolwiek na siebie założysz. To antyperspirant, który jest delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny. Został opracowany we współpracy z Międzynarodowym Instytutem Tekstylnym Hohenstein.


  • Ochrona białych ubrań przed żółtymi plamami i czarnych ubrań przed białymi plamami 
  • Nowy świeży zapach 48-godzinna ochrona antyperspirantu 
  • Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie 
  • Nie zawiera alkoholu etylowego



Nie będę się dziś szczegółowo rozpisywać o opakowaniach tych produktów. Są to klasyczne dezodoranty, w klasycznych opakowaniach, jeśli chodzi o antyperspiranty w sprayu. Ładna etykietka, którą pewnie znacie z telewizji czy może z półek sklepowych. Czytelna, z informacjami, które się nam przydadzą. Jak też możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, dezodoranty posiadają mechanizm, który zamyka nam produkt.  Wystarczy przekręcić w odpowiednią stronę zakrętkę. Czy jest to potrzebne przy dezodorantach?  Myślę, że wszystkie mamy odpowiedzą "Tak! Zamknięcie jest  też fajnie ukryte i nawet te cwane dzieci powinny mieć z tym problem. Antyperspirant bardzo dobrze się rozpylają. Nie zostawiają śladów na ubraniach! Co chyba jest jedną z podstaw, dobrego produktu. Produkt też się nie proszkuję, nie zostawia proszku. ani nie jest nieprzyjemny dla skóry. Sama posiadam dość wrażliwą skórę i jak zazwyczaj nie lubi się ona z tego typu produktami ( preferuję sztyfty ) to ten dezodorant zrobił na mnie miłe wrażenie. Ogólnie użytkowanie go jest wygodne i funkcjonalne!


Oba antyperspiranty mają bardzo fajne zapachy! Męski, jak to męski... przyjemny, fajny i nie tylko mężczyzną przypadnie do gustu. Damski to łagodna świeżość, bardzo przyjemna dla nosa. Nie są to duszące zapachy, na które często można się natknąć. Nie ma chyba nic gorszego, niż spryskać się duszącym zapachem. I o dziwo, ten ładny zapach utrzymuję się na skórze przez dłuższy czas.

I teraz najważniejsza kwestia, czy Nivea Invisible Fresh jest warty uwagi? Tak! Dezodorant faktycznie chroni nas przez długi czas. 48 godzin nie sprawdzałam i sprawdzać nie zamierzam, ale o cały dzień możemy być spokojni! Dobrze się sprawdzi, nawet jeśli jesteście bardzo aktywni. Nivea zdecydowanie postawiła na ochronę, dzięki czemu nie musimy się martwić o jakieś niekomfortowe sytuację w ciągu dnia. Ja jestem zadowolona z jego działania.

Dobra ochrona, świetny zapach i funkcjonalność produktu, zachęca do jego zakupu. I chyba przerzucę się na tego typu antyperspiranty podczas letniego okresu. A wy? Jakie produkty wolicie? Macie swoje ulubione?


20 komentarzy:

  1. I love Nivea, my dear, and I've tryed this produt :D

    NEW OUTFIT POST | Minimal Cool
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój facet uwielbia antypoty nivea ;) Ja kocham Dove i Rexonę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawwe jak się sprawdza męski

    OdpowiedzUsuń
  4. O jeszcze Invisable nie próbowałam, z chęcią więc zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj właśnie dołączyłam do grona przyjaciółek Nivea ;)
    Dezodorant może być niezły, tym bardziej, że nie zostawia śladów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie miałam nic z Nivei :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam tego dezodorantu, dobrze wiedzieć, że faktycznie nie zostawia śladów na ubraniach :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam o tej ich akcji :) ja nie przepadam za dezodorantami w sprayu, zdecydowanie bardziej wolę te w żelu :)


    jzabawa11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hello, thanks for the nice post. Have a nice day. Best regards Jana

    OdpowiedzUsuń
  10. O, nie wiedziałam ze jest taka akcja "przyjaciółki nivea" naprawdę ciekawy pomysł :) tym bardziej że bardzo lubię tą markę ^^ nie miałam jeszcze tych dezodorantów, obecnie mam garnier neo i bardzo lubię tą serię :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  11. taki tytuł "przyjaciółka nivea" brzmi sympatycznie :D
    lubie produkty z nivea, jednak zamiast dezodorantów to używam roll-onu z tej serii. Miałam już kilka opakowań, aktualnie mój ulubiony :)
    pozdrawiam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Thanks a lot :D

    As I said, I've tryed this version :D love it :D

    NEW REVIEW POST | Cien: Eye Contour Cream With Caviar Extract.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Thanks a lot :D

    As I said, I've tryed this version :D love it!

    NEW REVIEW POST | Cien: Eye Contour Cream With Caviar Extract.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie miałam ale jest ok nawet 👍

    OdpowiedzUsuń
  15. Nivea is really great brand! Lovely photos ❀

    Do you wanna follow each other via GFC or Bloglovin? Lemme know ♥
    * Romper Inspiration *

    OdpowiedzUsuń
  16. opisałaś świetnie aż się chyba skusze pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger